„Monotonia jest najlepszym mordercą chęci do życia”.

Cześć, jestem Błażej i jestem SOT-em. Jest nas w firmie niewielu, choć program managerski  w Eurocashu działa całkiem prężnie. Jednak na biurowych korytarzach spotkacie głównie MT-isów.     Czytając wiele o programach managerskich w Grupie Eurocash zacząłem się zastanawiać, dlaczego właściwie jestem SOT-em, a nie MT-isem? Kiedyś usłyszałem cytat, iż monotonia jest najlepszym mordercą chęci do życia. Podzielam tę  opinię – a moja praca i doświadczenia po 8 miesiącach programu/stażu jest najlepszym tego świadectwem, ale o tym później….

Kiedy aplikowałem na program byłem zafascynowany sprzedażą i czerpałem ogromną satysfakcję z rozwijania swoich kompetencji w tym aspekcie. Jednoznacznie wiązałem swoją przyszłość właśnie z tą branżą i nie wyobrażałem sobie, że zacznę robić cokolwiek innego. Goniłem tego dnia do pracy i w głowie nie było mi wypełnianie formularza, tylko target, który pozwoliłby zgarnąć premię za jego wykonanie…

Od początku nie dawałem sobie wielkich szans na przejście przez sito rekrutacji, nigdy wcześniej nie pracowałem w branży FMCG, za to chętnie i profesjonalnie doradzę Wam w kwestii doboru telewizora, aparatu czy telefonu…. Rekrutacja to było wyzwanie, które chętnie podjąłem           i okazało się, że niekonwencjonalne podejście i świeże spojrzenie pozwoliło mi odnieść sukces. Chciałem, a może w tamtym momencie potrzebowałem zmiany w życiu i dokładnie to się stało…

Jak sama nazwa wskazuje SOT-ci to sprzedawcy, firma od nas oczekuje – doświadczenia            i kreatywności. Chwilę później również dużej pewności siebie i samodzielności w działaniu….To miałem już wcześniej, teraz mam także dużo pokory i szacunku dla ludzi, od magazyniera po kasjerkę. Program jest szansą, ale jak pewnie się już domyślacie, to tylko od Nas zależy, jakie kompetencje dzięki niemu rozwiniemy.

W pierwszej dużej firmie, w której pracowałem okres wdrożenia trwał 1 dzień, w kolejnej  3. Eurocash Franczyza pozwolił mi na 4 miesiące poznawania biznesu – pracowałem w sklepie, założyłem kask magazyniera, poznałem pracę w dziale zakupów, zarządzania kategorią, ekspansji czy wreszcie otwierałem nowe sklepy. Wcześniej niewiele słyszałem o Delikatesach Centrum, nie wspominając nawet o tym, że w żadnym jako klient nie byłem. Teraz pracuję w dziale operacji, jestem doradcą klienta, każdego dnia rozwiązuję problemy  moich sklepów i franczyzobiorców… Żaden dzień nie przypomina poprzedniego… Nadal późno wstaję, sam sobie jestem sterem i okrętem, ale mapę dostałem od Eurocashu i wiem dokładnie, dokąd zmierzam…

Kiedyś sądziłem, że moim „fyrtlem” na ziemi jest Poznań, teraz, kiedy to dla Was piszę, pracuję i mieszkam w Warszawie i po przejechaniu 30 tysięcy kilometrów przez ostatnie kilka miesięcy nabieram przekonania, że Polska to naprawdę piękny kraj, którego największy potencjał stanowią ludzie…. To co możecie przeczytać tu o panującej w firmie atmosferze to rzeczywiście prawda….jednak o tym Sami niedługo się przekonacie.

Główną różnicą pomiędzy programami managerskimi EC jest zajmowane po okresie wdrożenia stanowisko oraz to, iż jako SOT-ci cały program ok. 15 miesięcy spędzicie w jednej jednostce biznesowej; pozwoli Wam to na większą specjalizację oraz bardziej zwiąże ze współpracownikami, natomiast jako MT po trzymiesięcznym okresie wdrożenia spędzicie po pół roku w dwóch różnych jednostkach biznesowych – ale jako kierownicy stażyści jesteście jednak bliżej pracy biurowej – przynajmniej ja tak to widzę…

Czy gdyby była taka możliwość to bym się zamienił? Raczej nie, charakter mojej pracy i stanowiska powoduje, iż mam sporą niezależność w podejmowaniu decyzji i organizacji pracy. Również obawa o brak okazji do rozwijania kompetencji managerskich jak na razie nie znajduje odbicia w rzeczywistości.

Czy program będzie dla Was drogą usłaną różami? Na pewno nie, ale jeżeli szukacie możliwości rozwoju i tak jak ja kiedyś, chcecie zmienić swoje życie, to trafiliście pod właściwy adres…. Nie istnieje droga na skróty do miejsca, do którego warto dojść…

Błażej

Z serca Bałtyku do smoczego miasta :)

Cześć, witam!

Mam na imię Maciej i na co dzień reprezentuję barwy Eurocash Dystrybucja. W związku z tym chciałbym Wam o tym trochę opowiedzieć.

To mój pierwszy wpis na blogu SOT-ów, więc możecie tylko wyobrazić sobie jaka ekscytacja i odpowiedzialność towarzyszą mi tworząc te wersy 😉

Swoją przygodę z programem Sales and Operations rozpocząłem niespełna 2 lata temu. Zaliczając na dzień dobry kilka wycieczek do różnych miast, w celu lepszego poznania mojego Business Unitu. To właśnie wtedy mogłem zobaczyć jak pracują nasze poszczególne działy w Centrali i co najważniejsze kierownicy oraz przedstawiciele handlowi w terenie, bo tak naprawdę to oni w naszej dystrybucji witają się z klientem jako pierwsi i transferują swój cały entuzjazm właśnie na naszych wspaniałych partnerów biznesowych 🙂

Po około 8 tygodniach wprowadzenia padła komenda: Centrum Dystrybucyjne Stargard Szczeciński. No i cóż, po kilku dniach zamieszkałem nad morzem w okolicach Międzyzdrojów obejmując tym samym stanowisko przedstawiciela handlowego. Właśnie  wtedy rozpocząłem kilkanaście miesięcy bardzo ciekawej lekcji życia 🙂 Praca przedstawiciela handlowego to stek tematów do okiełznania każdego dnia.  Odpowiedzialność za wyniki, powierzony teren, poprawę sprawności procesów, usprawnianie komunikacji pomiędzy klientem, a firmą,  ale co najważniejsze współpraca i budowanie relacji z klientami. Początki zawsze bywają trudne, nie inaczej było i tym razem. Lecz z biegiem czasu dzięki wytrwałej i rzetelnej postawie, udało mi się przekonać, że ten Eurocash to jednak jest całkiem w porządku i zaskarbić sobie sympatię klientek 🙂 oraz klientów. Z niektórymi tworząc znajomości utrzymywane po dziś dzień nie tylko przy składaniu życzeń z okazji świąt. Na wspominkę z pasa nadmorskiego zamieszczam  klimatyczną fotkę z przeprawy promowej w Świnoujściu – bo tam, gdzie trzeba to nawet wpływamy w towarzystwie dzików 🙂dziki

 

Od grudnia ubiegłego roku pracuję jako Doradca klienta w sieci franczyzowej Euro Sklep. Jestem tutaj od niedawna, ale zaznajomiłem się już z większością tematów i staram się w pełni oraz godnie wspierać naszych franczyzobiorców w ich codziennej pracy przy prowadzeniu punktów detalicznych pod naszą marką. Musiałem tym samym z racji potrzeb firmy przeprowadzić się do Krakowa, ale jestem zadowolony z nowych wyzwań jakie stają przede mną każdego dnia oraz możliwości turystycznychjakie daje to wdzięczne miasto. (poniżej zdjęcie z ostatnio rozgrywanych mistrzostw Europy w piłce ręcznej w Tauron Arena Kraków 🙂mecz

Obowiązki jakie pełnimy są wspierane przez menedżerów i dyrektorów wyższego szczebla. Dzięki temu, iż jesteśmy w programy SOT, mamy możliwość uczestniczenia np. w programie mentoringowym (z tego miejsca pozdrawiam moją mentorkę jeśli, to czyta J), spotkaniach strategicznych, spotkaniach sił sprzedaży oraz różnych bardzo ciekawych szkoleniach stanowiskowych. Co daje idealne pole do nawiązywania nowych znajomości i prawdziwych przyjaźni wewnątrz Grupy EC jak i poza nią 🙂

Co będzie dalej? Co z nami będzie? O tym dowiecie się w moim kolejnym wpisie za jakiś czas, mogę tylko domniemywać, że czeka mnie gdzieś praca po drugiej przekątnej naszego kraju, kierując się logiką moich dotychczasowych relokacji 😉

 

Pozdrawiam i życzę Wam powodzenia w procesie rekrutacyjnym do programu SOT!

Maciek 🙂

Szerokości ciąg dalszy

Witam wszystkich po raz drugi!

Tak tak, moje wątpliwe zdolności literackie mieliście okazję doświadczyć niemalże 2 lata temu we wpisie pt. „Szerokości!” https://soters.wordpress.com/2014/03/20/szerokosci/Mentoring Word Cloud

W dzisiejszym wpisie zawarte zostaną cztery – moim zdaniem istotne – aspekty, które dotyczą każdego SOT-a: zmiana, obowiązki, determinanty rozwoju oraz mentoring.

Aktualizując ostatnie miesiące przygody z Eurocash, opowiem Wam o znaczącej zmianie jaka się u mnie dokonała. Otóż opuściłem szanowne grono pracowników EC Franczyza (gdzie do końca 2014 roku pracowałem jako Doradca Klienta) na rzecz sieci Lewiatan, w której to obecnie pracuję jako Kierownik Operacyjny. Razem z moim zespołem sześciu Doradców wspieramy operacyjnie ponad 200 sklepów Lewiatan w województwie Wielkopolskim i częściowo Lubuskim. Placówki są niesamowicie zróżnicowane, zarówno powierzchniowo jak i jakościowo, co utrudnia systemowe podejście do Kontrahentów, ale zarazem dodaje nowych doświadczeń oraz poszerza horyzonty. Lewiatan to obecnie trzecia najliczniejsza Sieć w Polsce (blisko 3 000 sklepów) i zapewne mieliście okazję spotkać placówki nowoczesne, wykorzystujące innowacyjne rozwiązania, dbające o jakość stoisk świeżych oraz obsługę Konsumenta, ale także takie, w których robiąc zakupy, zastanawialiście się czy ten 20 letni sklep doświadczył kiedykolwiek modernizacji… Tak jak różne mamy sklepy – podobnie zróżnicowani są Franczyzobiorcy, czyli nasi partnerzy w biznesie. Zrozumiałem to, prezentując efekty współpracy operacyjnej przed ponad 300 osobową grupą Franczyzobiorców i ich osób towarzyszących podczas listopadowej konferencji Lewiatan Wielkopolska. Z tym zróżnicowaniem wiąże się dziesiątki historii, którymi w przyszłości chętnie się podzielę.  A teraz czas na więcej konkretów dotyczących rozwoju.

Na podstawie mojej blisko trzyletniej historii w Grupie Eurocash, podczas której miałem okazję doświadczyć zarówno porażek, jak i sukcesów, usłyszeć o obszarach do poprawy, ale także słowa docenienia ze strony Franczyzobiorców i współpracowników – postanowiłem podzielić się moimi spostrzeżeniami dotyczącymi rozwoju jako drogi do sukcesu.

Za najważniejsze uważam odnalezienie pasji w tym co robimy na co dzień, gdyż warunkuje to naszą przyszłość. Jeśli lubimy naszą pracę, będziemy wyraźnie skuteczniejsi i efektywniejsi, a to zostanie docenione, prędzej czy później. To wyzwoli w nas także większą motywację i determinację w dążeniu do wyznaczonych celów, oraz doda siły w obronie swoich argumentów podczas trudnych negocjacji. Wyzwoli odwagę do mówienia wprost o słabościach Systemu do osób z najwyższego szczebla hierarchii Organizacji, aby otrzymać możliwość naprawienia błędu autorów, wykazując się dojrzałym podejściem do biznesu. Każdy chce być coraz lepszy w tym co lubi robić, poszukuje nowych możliwości i wyzwań. Najcięższe chwile przyjmuje „na klatę” i idzie do przodu coraz silniejszy, będąc przekonany, że to co robi ma sens. Przewiduje także zagrożenia czy negatywne skutki podejmowanych działań i potrafi je zdewaluować. Rozumie rynek na którym pracuje i ciągle go bada. Zna swoją wartość i ceni niezależność. Potrafi pociągnąć za sobą ludzi i udźwignąć coraz większą odpowiedzialność (np. budżetową J). Wreszcie uśmiecha się na myśl o przeszłości i optymistycznie patrzy w przyszłość, widząc przed sobą kolejne szczyty do zdobycia.

Wyżej opisane spostrzeżenia to historie SOT-a – wydawać by się mogło książkowe definicje, a jednak
realne doświmentor2adczenia. I nie byłyby one tak bogate i świadome, gdyby nie „wykuwanie własnego losu” oraz regularna praca z Mentorem. Jedną z cech młodych i  ambitnych ludzi jest n iski poziom pokory, czasem jej brak, czasem przesadna pewność siebie, która przeszkadza w zdobywaniu kolejnych szczytów. A „instytucja” Mentora jest świetnym uzupełnieniem ścieżki rozwoju jaką kreśli przed nami Eurocash, gdyż pozwala obiektywnie ocenić sytuację, przedyskutować pomysły i przygotować plan działania. Mentor to także autorytet i człowiek sukcesu, który przede wszystkim lepiej zna Organizację i zasady w niej panujące. To także osoba godna zaufania i nasz „firmowy przyjaciel”, czyli wsparcie w drodze na szczyt. Dlatego też kończąc mój wpis, mocno zachęcam do współpracy ze swoim Mentorem. Kluczowe jest zarówno dopasowanie charakterów, jak i zdolność do poświęceń, aby spotkanie doszło do skutku, ale zdecydowanie jest to proces opłacalny dla obu stron.

Mentoring1

Po raz kolejny życzę wszystkim SZEROKOŚCI na swojej SOTowej ścieżce!

Sebastian 🙂

(Nie)typowy  dzień z życia SOTa

Witajcie!

Dzisiaj coś z zupełnie innej beczki! Pewnie zastanawialiście  się kiedyś jak wygląda dzień
z życia przedstawiciela pracującego w Eurocash? Zapraszam w drogę!

Środa, 6:30 Pobudka! Budzik bezlitośnie przerywa sen ale… nie to nie budzik. To sklep Lewiatana. Problem z dostawą.  Witaj w pracy 😉

7:08 Kawa w kubku termicznym, jeszcze tylko trzeba nakarmić auto i do boju! Dzisiaj czeka mnie objazd po kilku sklepach, czterech podhurtach i na koniec wisienka na torcie 😉 -ale o tym później.

1

8:30 Jesteśm na miejscu. Prace zaczynam w podwarszawskiej Lesznowoli. Pogoda całkiem spoko, na horyzoncie panorama korpo-Warszawy z Pałacem Kultury i Nauki w tle 🙂

2

10:20 Ostatni z serii podhurtów dzisiaj. Takie widoki towarzyszą mi przez pierwsze 2h pracy. To zdjęcie zrobiłem  w hurtowni Pani Bożenki w Górze Kalwarii. Punkty takie jak te są bardzo specyficzne – potrafią kupić duże ilości towaru, często w zaporowych jak na nasze warunki cenach. Często handlują wybranym asortymentem np. nabiałem albo słodyczami. Dużo pracy na telefonie, negocjacji cen, ale satysfakcja po dobrze wykonanym „dealu” gwarantowana.  Czas nagli więc ruszam dalej!

3

11:05 No to pora na podwarszawskich detalistów. Dziś to głownie sklepy Lewiatana Mazowsze – jednej ze spółek należących do Lewiatan Holding. Grupy w której my czyli Eurocash Dystrybucja mamy swoje udziały. Wiem wiem, trochę to skomplikowane ale do ogarnięcia J Oczywiście Lewiatany jako sklepy franczyzowe biorą udział
w MEGALOTERII- największej akcji promocyjnej dla klientów sklepów detalicznych
w Polsce. Więcej informacji tutaj: http://www.megaloteria.tv/

4a

Zdjęcie powyżej zrobione jest w Drwalewie, pod sklepem Pani Ani. Jak widać w tle, rośnie nowy budynek, do którego przenosi się za 2-3 miesiące. Sklep będzie trzykrotnie większy od obecnego, a to oznacza 3x więcej pracy, 3x więcej czasu ale i… 3x większy obrót!

Dobra, śniadanko zjedzone, w między czasie oczywiście masa telefonów, maili – czasami pod sklepem w aucie (mobilnym biurze obsługi klienta) potrzeba spędzić ładnych kilkanaście minut żeby pozałatwiać „bieżączki” np. opóźnione dostawy.

12:10 Po wizycie w Drwalewie i Sułkowicach czas na Chynów. Tutaj siedzibę ma spółka prowadząca kilka supermarketów  po szyldem mazowieckiej sieci Top Market. Pan Rafał – Dyrektor Handlowy, bardzo sympatyczny człowiek, ma niesamowitą „żyłkę do interesów”. Jak kupuje to z przytupem! Do jego ulubionych powiedzonek należy np.: Panie Michale po co robić chłopakom robote na magazynie, Pan przyśle paletę, dwie lub siedem 😉 No
i zagadka- ile palet (uwaga – product placement 😉 )Cisiowianki widać na załączonym obrazku?

5

Odpowiem – 28!

13:25 Teraz Grójec. Centrum polskiego sadownictwa, gdzie jabłonie rosną prawie na każdym polu. Tutaj wizyty w kilku sklepach i jednym hurcie. Szybko, sprawnie i bezproblemowo.

16:10 Zapowiedziana wisienka na torcie. Wyobraźcie sobie sytuacje w której na jednej ulicy sąsiadują ze sobą dwa supermarkety – otwarty w zeszłym roku Lewiatan oraz Edimarket, należący do Polskiej Grupy Zakupowej. Nie wiem czy zdjęcia idealnie to oddadzą, ale zostały zrobione bez przestawiania auta 😉

6all

Sklepy żyją ze sobą jak filmowy Kargul i Pawlak 😉 Wojna cenowa na każdym asortymencie o grosz, dwa, własne karty rabatowe, walka o każdego z klientów. Z korzyścią dla nich właśnie – to oni korzystają z tej sytuacji, otrzymując bardzo konkurencyjne ceny. Handlując z każdym ze sklepów trzeba być niesamowicie rozważnym i ostrożnym.  Trudne zadanie aby wilk był syty i owca cała, ale jak najbardziej do wykonania  Właściwie to dwa wilki i dwie owce 😉

Jeszcze telefon do BOKu, raport do szefowej i czas do domu.

18:08 Parking pod domem. 18:08. Równe 11h w trasie.  Przypadek? Nie sądze 😉 Przejechane 376km.

7

Środa oprócz wtorku to jeden z najbardziej intensywnych dni w trasówce. I na koniec pytanie czy warto – oczywiście że warto! Jeżeli  miałbym się zdecydować czy jeszcze raz aplikować do programu nie wahał bym się ani chwili. Praca przedstawiciela jest trudna, wymagająca ale daje niesamowitą satysfakcje!  A już za 2 miesiące kolejne SOTowe wyzwania…

Michał

SOT – stage 3 :)

2013-07-31 RafałNie ma co ukrywać – jestem SOTowym seniorem 🙂 Wraz z Pauliną przecieramy szlaki jako pierwsi uczestnicy programu. Trzymiesięczne induction dawno za mną (stage 1), półroczny okres pracy jako Przedstawiciel Handlowy również (stage 2)
i solidne przygotowanie przygowanie do nowego etapu także.

Na szkoleniu w Koninie nauczyłem się wielu przydatnych rzeczy na stanowisku Kierownika Magazynu. Jest to bardzo odpowiedzialne stanowisko, ponieważ codziennie przez magazyn przepływają towary o znacznej wartości. Ponadto dochodzi obsługa wszystkich procesów związanych z administracją, obsługą Klientów oraz zarządzaniem ludźmi. Dodatkowo, aby przygotować się na pracę z nowym zespołem, uczestniczyłem w szkoleniu dla Kierowników Hurtowni z zakresu zarządzania ludźmi. Jednak nawet najlepsze szkolenia nie zastąpią praktyki.

Od lipca mam szansę pracować w hurtowni w Starogardzie Gdańskim. Jak pisałem wcześniej, każdy rynek lokalny ma swoją specyfikę, na przykład hurtownia otwarta jest od 5:00 do godziny 17:00. Na początku poranne wstawanie może stanowić wyzwanie samo
w sobie… jednak po pewnym czasie i tu można dostrzec pozytywne strony.

Pierwszego dnia poznałem całą załogę (dwanaście osób) oraz swoje nowe miejsce pracy. Cieszę się, że będę mógł pracować w zupełnie innej niż dotychczas roli, ponieważ będę miał szansę wykorzystać dotychczas zdobytą wiedzę, umiejętności oraz własne obserwacje
z innych hurtowni w Polsce, znając inną perspektywę tego biznesu. Dodatkowo jestem bogatszy w doświadczenia innych Kierowników Hurtowni, którzy zawsze dawali mi cenne wskazówki. Motywacji dodaje mi fakt, że młody zespół oraz moja nowa szefowa – Alicja są osobami otwartymi na zmiany oraz chętnie podejmują wyzwania.

Praca „na hurtowni” jest bardzo dynamiczna oraz wymaga od każdego członka zespołu dużego zaangażowania. Cieszę się, że będę miał swój wkład w funkcjonowanie i wyniki hurtowni w Starogardzie Gdańskim. Przed nami ambitne plany!

Ale to nie wszystko 🙂 Jako uczestnik programu menedżerskiego jakim jest SOT, „wychodzę poza hurtownię” biorąc udział w ciekawym projekcie. O nim więcej kolejnym razem.

Rafał

Cash&Carry okiem SOTersa

2013-05-24 MrozeskyMam na imię Rafał i jestem w Programie SOT od sierpnia 2012. Od tamtej pory mam okazję poznawać w praktyce biznes Cash&Carry w Grupie Eurocash. Początki programu to dla każdego SOTa poznawanie swojego BU z perspektywy Centrali. Trafiamy do wszystkich działów, które odpowiadają za funkcjonowanie ponad 150 Hurtowni w Polsce. Poznajemy poszczególne procesy, wspieramy swoich Opiekunów w bieżącej pracy, uczestniczymy w spotkaniach. Wszystko po to, aby przygotować się na pierwsze indywidualne wyzwania.

Pierwszym było stanowisko Przedstawiciela Handlowego. Realizowałem bieżące cele biznesowe firmy, miałem okazję rozmawiać z ponad 500 Klientami naszych hurtowni, uczestniczyłem w wielu spotkaniach z Klientami oraz brałem udział przy otwarciu nowych Hurtowni. Odwiedziłem wiele miejscowości w Polsce oraz poznałem ludzi, którzy wraz ze mną pracowali w poszczególnych miejscach: Gdańsku, Gdyni, Pruszczu Gdańskim, Kwidzynie, Malborku, Bełchatowie, Turku. (Przez ostatnie 6m-cy przejechałem ponad 50 000 km!). Praca PH jest bardzo dynamiczna i odpowiedzialna, a doświadczenie zdobyte na tym stanowisku daje mi jeszcze lepszą perspektywę do rozumienia tego biznesu. Pod koniec tego etapu miałem również okazję zaprezentować swoje spostrzeżenia i proponowane rozwiązania. Warto zaznaczyć, że każda Hurtownia (i jej potencjalny rynek) ma swoją indywidualną specyfikę, mimo pozornie niedużej odległości między nimi.

Obecnie przede mną kolejne, nowe zadanie- magazyn Hurtowni. Mam okazję szkolić się w jednej z najlepszych hurtowni w Polsce, w Koninie, pod pilnym okiem Kierownik Hurtowni – Joli i całej czternastoosobowej załogi. Poznaję systemy informatyczne, procedury, zasady gospodarki magazynowej oraz całą specyfikę funkcjonowania Hurtowni. Przygotowuję się intensywnie, gdyż za kilka tygodni sam będę odpowiedzialny za obszar magazynu – i o tym napiszę już z innej lokalizacji J

Program Sales&Operations Trainee to wyzwanie, które podjąłem i sprawia mi olbrzymią satysfakcję. Dodatkowo spotkałem wielu ludzi, którzy z pasją podchodzą do swoich obowiązków i tworzą świetną atmosferę pracy. Tym, którzy nie spróbowali tego „chleba” – polecam zdecydowanie!

Rafał