Szerokości ciąg dalszy

Witam wszystkich po raz drugi!

Tak tak, moje wątpliwe zdolności literackie mieliście okazję doświadczyć niemalże 2 lata temu we wpisie pt. „Szerokości!” https://soters.wordpress.com/2014/03/20/szerokosci/Mentoring Word Cloud

W dzisiejszym wpisie zawarte zostaną cztery – moim zdaniem istotne – aspekty, które dotyczą każdego SOT-a: zmiana, obowiązki, determinanty rozwoju oraz mentoring.

Aktualizując ostatnie miesiące przygody z Eurocash, opowiem Wam o znaczącej zmianie jaka się u mnie dokonała. Otóż opuściłem szanowne grono pracowników EC Franczyza (gdzie do końca 2014 roku pracowałem jako Doradca Klienta) na rzecz sieci Lewiatan, w której to obecnie pracuję jako Kierownik Operacyjny. Razem z moim zespołem sześciu Doradców wspieramy operacyjnie ponad 200 sklepów Lewiatan w województwie Wielkopolskim i częściowo Lubuskim. Placówki są niesamowicie zróżnicowane, zarówno powierzchniowo jak i jakościowo, co utrudnia systemowe podejście do Kontrahentów, ale zarazem dodaje nowych doświadczeń oraz poszerza horyzonty. Lewiatan to obecnie trzecia najliczniejsza Sieć w Polsce (blisko 3 000 sklepów) i zapewne mieliście okazję spotkać placówki nowoczesne, wykorzystujące innowacyjne rozwiązania, dbające o jakość stoisk świeżych oraz obsługę Konsumenta, ale także takie, w których robiąc zakupy, zastanawialiście się czy ten 20 letni sklep doświadczył kiedykolwiek modernizacji… Tak jak różne mamy sklepy – podobnie zróżnicowani są Franczyzobiorcy, czyli nasi partnerzy w biznesie. Zrozumiałem to, prezentując efekty współpracy operacyjnej przed ponad 300 osobową grupą Franczyzobiorców i ich osób towarzyszących podczas listopadowej konferencji Lewiatan Wielkopolska. Z tym zróżnicowaniem wiąże się dziesiątki historii, którymi w przyszłości chętnie się podzielę.  A teraz czas na więcej konkretów dotyczących rozwoju.

Na podstawie mojej blisko trzyletniej historii w Grupie Eurocash, podczas której miałem okazję doświadczyć zarówno porażek, jak i sukcesów, usłyszeć o obszarach do poprawy, ale także słowa docenienia ze strony Franczyzobiorców i współpracowników – postanowiłem podzielić się moimi spostrzeżeniami dotyczącymi rozwoju jako drogi do sukcesu.

Za najważniejsze uważam odnalezienie pasji w tym co robimy na co dzień, gdyż warunkuje to naszą przyszłość. Jeśli lubimy naszą pracę, będziemy wyraźnie skuteczniejsi i efektywniejsi, a to zostanie docenione, prędzej czy później. To wyzwoli w nas także większą motywację i determinację w dążeniu do wyznaczonych celów, oraz doda siły w obronie swoich argumentów podczas trudnych negocjacji. Wyzwoli odwagę do mówienia wprost o słabościach Systemu do osób z najwyższego szczebla hierarchii Organizacji, aby otrzymać możliwość naprawienia błędu autorów, wykazując się dojrzałym podejściem do biznesu. Każdy chce być coraz lepszy w tym co lubi robić, poszukuje nowych możliwości i wyzwań. Najcięższe chwile przyjmuje „na klatę” i idzie do przodu coraz silniejszy, będąc przekonany, że to co robi ma sens. Przewiduje także zagrożenia czy negatywne skutki podejmowanych działań i potrafi je zdewaluować. Rozumie rynek na którym pracuje i ciągle go bada. Zna swoją wartość i ceni niezależność. Potrafi pociągnąć za sobą ludzi i udźwignąć coraz większą odpowiedzialność (np. budżetową J). Wreszcie uśmiecha się na myśl o przeszłości i optymistycznie patrzy w przyszłość, widząc przed sobą kolejne szczyty do zdobycia.

Wyżej opisane spostrzeżenia to historie SOT-a – wydawać by się mogło książkowe definicje, a jednak
realne doświmentor2adczenia. I nie byłyby one tak bogate i świadome, gdyby nie „wykuwanie własnego losu” oraz regularna praca z Mentorem. Jedną z cech młodych i  ambitnych ludzi jest n iski poziom pokory, czasem jej brak, czasem przesadna pewność siebie, która przeszkadza w zdobywaniu kolejnych szczytów. A „instytucja” Mentora jest świetnym uzupełnieniem ścieżki rozwoju jaką kreśli przed nami Eurocash, gdyż pozwala obiektywnie ocenić sytuację, przedyskutować pomysły i przygotować plan działania. Mentor to także autorytet i człowiek sukcesu, który przede wszystkim lepiej zna Organizację i zasady w niej panujące. To także osoba godna zaufania i nasz „firmowy przyjaciel”, czyli wsparcie w drodze na szczyt. Dlatego też kończąc mój wpis, mocno zachęcam do współpracy ze swoim Mentorem. Kluczowe jest zarówno dopasowanie charakterów, jak i zdolność do poświęceń, aby spotkanie doszło do skutku, ale zdecydowanie jest to proces opłacalny dla obu stron.

Mentoring1

Po raz kolejny życzę wszystkim SZEROKOŚCI na swojej SOTowej ścieżce!

Sebastian 🙂

(Nie)typowy  dzień z życia SOTa

Witajcie!

Dzisiaj coś z zupełnie innej beczki! Pewnie zastanawialiście  się kiedyś jak wygląda dzień
z życia przedstawiciela pracującego w Eurocash? Zapraszam w drogę!

Środa, 6:30 Pobudka! Budzik bezlitośnie przerywa sen ale… nie to nie budzik. To sklep Lewiatana. Problem z dostawą.  Witaj w pracy 😉

7:08 Kawa w kubku termicznym, jeszcze tylko trzeba nakarmić auto i do boju! Dzisiaj czeka mnie objazd po kilku sklepach, czterech podhurtach i na koniec wisienka na torcie 😉 -ale o tym później.

1

8:30 Jesteśm na miejscu. Prace zaczynam w podwarszawskiej Lesznowoli. Pogoda całkiem spoko, na horyzoncie panorama korpo-Warszawy z Pałacem Kultury i Nauki w tle 🙂

2

10:20 Ostatni z serii podhurtów dzisiaj. Takie widoki towarzyszą mi przez pierwsze 2h pracy. To zdjęcie zrobiłem  w hurtowni Pani Bożenki w Górze Kalwarii. Punkty takie jak te są bardzo specyficzne – potrafią kupić duże ilości towaru, często w zaporowych jak na nasze warunki cenach. Często handlują wybranym asortymentem np. nabiałem albo słodyczami. Dużo pracy na telefonie, negocjacji cen, ale satysfakcja po dobrze wykonanym „dealu” gwarantowana.  Czas nagli więc ruszam dalej!

3

11:05 No to pora na podwarszawskich detalistów. Dziś to głownie sklepy Lewiatana Mazowsze – jednej ze spółek należących do Lewiatan Holding. Grupy w której my czyli Eurocash Dystrybucja mamy swoje udziały. Wiem wiem, trochę to skomplikowane ale do ogarnięcia J Oczywiście Lewiatany jako sklepy franczyzowe biorą udział
w MEGALOTERII- największej akcji promocyjnej dla klientów sklepów detalicznych
w Polsce. Więcej informacji tutaj: http://www.megaloteria.tv/

4a

Zdjęcie powyżej zrobione jest w Drwalewie, pod sklepem Pani Ani. Jak widać w tle, rośnie nowy budynek, do którego przenosi się za 2-3 miesiące. Sklep będzie trzykrotnie większy od obecnego, a to oznacza 3x więcej pracy, 3x więcej czasu ale i… 3x większy obrót!

Dobra, śniadanko zjedzone, w między czasie oczywiście masa telefonów, maili – czasami pod sklepem w aucie (mobilnym biurze obsługi klienta) potrzeba spędzić ładnych kilkanaście minut żeby pozałatwiać „bieżączki” np. opóźnione dostawy.

12:10 Po wizycie w Drwalewie i Sułkowicach czas na Chynów. Tutaj siedzibę ma spółka prowadząca kilka supermarketów  po szyldem mazowieckiej sieci Top Market. Pan Rafał – Dyrektor Handlowy, bardzo sympatyczny człowiek, ma niesamowitą „żyłkę do interesów”. Jak kupuje to z przytupem! Do jego ulubionych powiedzonek należy np.: Panie Michale po co robić chłopakom robote na magazynie, Pan przyśle paletę, dwie lub siedem 😉 No
i zagadka- ile palet (uwaga – product placement 😉 )Cisiowianki widać na załączonym obrazku?

5

Odpowiem – 28!

13:25 Teraz Grójec. Centrum polskiego sadownictwa, gdzie jabłonie rosną prawie na każdym polu. Tutaj wizyty w kilku sklepach i jednym hurcie. Szybko, sprawnie i bezproblemowo.

16:10 Zapowiedziana wisienka na torcie. Wyobraźcie sobie sytuacje w której na jednej ulicy sąsiadują ze sobą dwa supermarkety – otwarty w zeszłym roku Lewiatan oraz Edimarket, należący do Polskiej Grupy Zakupowej. Nie wiem czy zdjęcia idealnie to oddadzą, ale zostały zrobione bez przestawiania auta 😉

6all

Sklepy żyją ze sobą jak filmowy Kargul i Pawlak 😉 Wojna cenowa na każdym asortymencie o grosz, dwa, własne karty rabatowe, walka o każdego z klientów. Z korzyścią dla nich właśnie – to oni korzystają z tej sytuacji, otrzymując bardzo konkurencyjne ceny. Handlując z każdym ze sklepów trzeba być niesamowicie rozważnym i ostrożnym.  Trudne zadanie aby wilk był syty i owca cała, ale jak najbardziej do wykonania  Właściwie to dwa wilki i dwie owce 😉

Jeszcze telefon do BOKu, raport do szefowej i czas do domu.

18:08 Parking pod domem. 18:08. Równe 11h w trasie.  Przypadek? Nie sądze 😉 Przejechane 376km.

7

Środa oprócz wtorku to jeden z najbardziej intensywnych dni w trasówce. I na koniec pytanie czy warto – oczywiście że warto! Jeżeli  miałbym się zdecydować czy jeszcze raz aplikować do programu nie wahał bym się ani chwili. Praca przedstawiciela jest trudna, wymagająca ale daje niesamowitą satysfakcje!  A już za 2 miesiące kolejne SOTowe wyzwania…

Michał

KOS a la SOT

Cześć. Już dawno nic Wam nie opowiedziałem, więc dziś postaram się trochę nadrobić zaległości.

Cofnijmy się do lutego. Nowy rok rozpoczął się Pierwszym Ogólnopolskim Spotkaniem uczestników programu SOT.  Carlos, szef Eurocash Franczyza, poprosił nas o znalezienie rozwiązań dla kilku operacyjnych problemów dotyczących Delikatesów Centrum. Do hotelu zjechaliśmy w czwartkowy wieczór, aby dobrze wypocząć i w piątek od 8:00 móc efektywnie pracować nad powierzonymi nam zadaniami. Efekt? O 7 rano przy śniadaniu byliśmy skrajnie wykończeni „kłótniami” do 3 w nocy, gdzie każdy udowadniał drugiemu  wyższość swoich pomysłów, zaczerpniętych z doświadczeń w swojej  jednostce biznesowej.  W dodatku, możecie nie wierzyć, ale to spotkanie do 3 w nocy nie zostało wsparte nawet jednym piwem.  Bilans? Zerwane przyjaźnie, odlajkowane posty i wyrzucanie ze znajomych na FB 😉 . A tak serio – chyba nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak dużo wiedzy może dać takie spotkanie i wysłuchanie osób z innych spółek Grupy Eurocash.

Jakiś czas temu również, wspólnie z Rafałem i Magdą, wybraliśmy się pod Warszawę na szkolenie z Zarządzania Projektami.  Spotkanie o tyle ciekawe, że oprócz nas była tam całkiem pokaźna grupa kierowników z innych jednostek biznesowych. Momentami było oczywiście sporo zabawy, ale najważniejsze to zdobyta wiedza i umiejętności, którą będziemy mogli wcielić podczas naszej codziennej pracy.2014-05-12 Michał 2

 

 

 

 

 

 

 

A co u mnie? Dużo zmian! Zmieniłem pracodawcę – to w kwestii formalnej ;). Od kwietnia,  wskutek kolejnego etapu wewnętrznej integracji Grupy Eurocash, Tradis został w pełni „wchłonięty” w struktury Eurocash S.A. i zmienił nazwę na Eurocash Dystrybucja. Zmieniłem również i stanowisko i lokalizację. Po skończonym etapie pracy jako PH trafiłem do sieci franczyzowej Groszek.  Jak się okazało – na chwilę. Moja ścieżka
w programie znacząco przyspieszyła, gdyż jak tylko wdrożyłem się do nowej roli,  pojawiło się przede mną nowe zadanie…  Od ponad miesiąca jestem KOSem – Kierownikiem Obszaru Sprzedaży w Centrum Dystrybucyjnym Stargard Szczeciński. Dzieje się baaardzo wiele, gdyż swój zespół buduję niemalże od zera. O tym jednak opowiem Wam następnym razem.

2014-05-12 Michał 1

 

 

 

 

 

 

Do napisania!
Michał

Dwa miliony z hakiem

rafałNiedawno rozpocząłem kolejny etap mojej SOTowej przygody, czas więc na podsumowanie. Minęło już ponad półtora roku od kiedy dołączyłem, w ramach SOT, do zespołu Cash&Carry.
W tym czasie moim „stałym” 😉 miejscem pracy były Hurtownie w sześciu miejscowościach! Na każdym etapie zdobywałem niezbędną wiedzę
i doświadczenie, nawiązywałem wartościowe relacje i oczywiście przygotowywałem się do kolejnych etapów programu.
Z ciekawostek – każdy z nich kończymy prezentacją przed top managementem, w której przedstawiamy swoją perspektywę biznesu oraz sposoby rozwiązania problemów, które zauważamy.

Poprzedni etap mojej pracy zakończyłem dodatkowo egzaminem na stanowisko Kierownika Hurtowni. Jednak zanim do niego przystąpiłem, solidnie przygotowywałem się w trzech naszych hurtowniach (Bydgoszcz, Toruń, Słupsk), współpracując z bardzo doświadczonymi kierownikami. I to, i moje poprzednie doświadczenia SOTowe dziś procentują. Od kwietnia samodzielnie zarządzam jedną z hurtowni, w której odpowiadam za jej wyniki, sprawne funkcjonowanie oraz 12-osobowy zespół. Proste? Niekoniecznie 😉 Duża odpowiedzialność, codziennie nowe wyzwania, codziennie nowe doświadczenia, ale przede wszystkim olbrzymia frajda. Polecam 😉

PS: A skąd tytułowe dwa miliony z hakiem? To a propos moich aktualnych wyzwań wyrażonych w złotówkach 😉

Rafał

Ślązak w Delikatesach

ImageJak widzicie, debiut goni debiut, czas więc i na mnie. Mój wpis będzie po części rozwinięciem wpisu Magdy, który pojawił się niedawno. Z racji tego, iż wspólnie z Magdą trafiłem do Eurocash Franczyza (i przed obiektyw aparatu 😉 ), odbywaliśmy praktycznie całe szkolenie razem. Postaram się, więc nie powtarzać, a przekazać trochę więcej ciekawostek z naszej pracy.

Jako kolejny reprezentant ziemi śląskiej, w programie zadebiutowałem w listopadzie roku 2013. Wielu ludzi zadaje pytania – jak? dlaczego? A no przyznam szczerze, nie do końca wierzyłem w „te wszystkie programy”, lecz mimo wszystko stwierdziłem „a co mi tam – wysyłam.” Później wszystko działo się lawinowo – i o to jestem 😉 Początki są wymagające, nie ukrywam, ale gdzie nie są? Tysiące kilometrów pokonanych, kilogramy książek przeczytanych w drodze dla umilenia czasu, wspaniałe znajomości z PKP oraz dziesiątki przygód doświadczonych przy podróżowaniu po całej Polsce. To reklama dla lubiących podróże 😉 A co do czasu szkoleń i działań operacyjnych? Chyba dopiero teraz, po okresie 3,5 miesiąca zaczynam rozumieć wartość zdobytych informacji oraz nawiązanych znajomości. Są one po prostu bezcenne, procentują na każdym kroku.

Wiedzę teoretyczną, zdobytą w jednostkach wewnętrznych firmy wcześniej wspomnianych przez Magdę, w dalszej części mieliśmy szansę przełożyć na aktywne działania. Najpierw sklep modelowy, intensywne szkolenie praktyczne z wykorzystaniem wcześniej nabytych doświadczeń. Poznanie sklepu, jako „działającego organizmu” od wewnątrz. Sporządzanie i przyjmowanie zamówień, zarządzanie ryzykiem sklepu, kontrola promocji, analiza konkurencji, praca na stoiskach z mięsem czy nawet obsługa kasy, a to wszystko by zwiększyć swą świadomość a w rezultacie stać się lepszym doradcą dla naszych Franczyzobiorców. To wszystko następnie mamy szanse wykorzystać w finalnym etapie szkoleniowym kontynuowanym z doświadczonymi doradcami klienta już w terenie. Po otrzymaniu swoich docelowych regionów, dostajemy szlify od największych „wyjadaczy” w regionie. 🙂  Naprawdę – czapki z głów dla ich wiedzy. Odwiedzamy ich klientów, wspieramy przy otwieraniu nowych obiektów, chłoniemy często niełatwe procedury i rozwiązujemy napotykane problemy. Już „na dniach” sami otrzymamy przydział sklepów, lecz po tak intensywnym szkoleniu – zapewniam, wszyscy Franczyzobiorcy mogą spać spokojne 😉 Nabyta wiedza w połączeniu z ogromnym zapleczem wsparciowym Eurocash – robi różnice i to niemałą. Do zobaczenia więc „w terenie” i do „poczytania” wkrótce z pierwszymi wzmiankami z „własnych” sklepów Delikatesy Centrum.

Pyrsk!

Dawid

 

Przecieranie szlaków czyli pierwszy SOT w KDWT

kdwtPrzywitam się z Wami jako kolejny blogowy debiutant ;). Z programem SOT związałem się w styczniu, czyli stosunkowo niedawno, jednak z każdym mijającym tygodniem utwierdzam się w przekonaniu, że nie mogłem trafić lepiej. SOT to zdecydowanie program menedżerski dla ambitnych!

KDWT jest to jednostka biznesowa, która specjalizuje się w dystrybucji wyrobów tytoniowych wszystkich znaczących producentów na polskim rynku oraz produktów impulsowych (czyli tych przy kasach). Rynek w tych kategoriach jest bardzo dynamiczny. Tak jak moje ostatnie dwa miesiące 😉 . Codziennie mogę dowiedzieć się czegoś nowego od profesjonalistów w swojej dziedzinie, którzy mocno dbają o podwyższanie mojego poziomu wiedzy rynkowej i znajomości mechanizmów, którymi rządzi się rynek w tych segmentach.  Nie ma miejsca i czasu na nudę !

Podczas mojego 2-miesięcznego wdrożenia poznałem pracę firmy od A do Z. Począwszy od pracy działu zakupów, który negocjuje warunki handlowe z producentami, przez specyfikę pracy centrów dystrybucyjnych i filii mieszczących się na terenie całej polski, kończąc na obserwacjach docelowej  sprzedaży do klientów finalnych.

Od dziś – kierunek Warszawa! Tam właśnie spędzę kolejny rok, podbijając jako przedstawiciel handlowy rynek tytoniowy i impulsowy 😉 . Wyzwanie ambitne, bo to rynek bardzo trudny, ale w końcu po to tutaj jestem, żeby się sprawdzić i realizować cele – i te przede mną podstawione i te, które sam przed sobą stawiam 😉

Trzymajcie kciuki!

Konrad

Trade in Tradis

33 (2)

Czas więc na mój debiut 😉

Dołączyłem do SOT-owego grona w listopadzie . Jak mi się to udało?  Po prostu 😉 – znalazłem najlepszy program menedżerski i dałem się znaleźć aplikując… o tutaj.

Swoją karierę związałem z Tradisem. Dzięki szkoleniom wprowadzającym poznałem wielu ciekawych i otwartych ludzi i przede wszystkim – specjalistów w swoich dziedzinach. Ten dwumiesięczny okres bardzo intensywny i rozwijający; poznawałem między innymi pracę ludzi z marketingu, zakupów, logistyki czy magazynu. Te doświadczenia sprawiły, że teraz robiąc zakupy wiem jak długą drogę musi przebyć towar zanim trafił do mojego koszyka 😉

Obecnie dbam o to abyście Wy mogli znaleźć atrakcyjne towary
w dobrych cenach w swoich ulubionych sklepach 😉 Najbliższy rok spędzę w Puławach pracując na stanowisku Przedstawiciela Handlowego.  I się dzieje 😉  Co? Możliwość sprawdzenia zdobytej wiedzy w praktyce, kontakt z nowymi ludźmi, nowymi wyzwaniami. Potwierdza się to co potocznie mówi się o pracy w sprzedaży – każdy dzień jest inny. To właśnie daje mi motywację i energię do działania!

Damian